LOT uruchomił nowe połączenia z Gdańska do Bergen i Oslo w Norwegii. Narodowy przewoźnik zaproponował niskie ceny, ale będzie na tych trasach musiał się zmierzyć z mocną konkurencją. – Ceny jakie zaproponował LOT są „z innej planety” – mówi Tomasz Kloskowski, prezes portu lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.
Polskie Linie Lotnicze LOT w ramach strategii rozwoju połączeń z lotnisk regionalnych uruchomiły w ostatnim czasie
połączenia z Gdańska do Stambułu, a także
Brukseli, Oslo i Bergen. Spośród ostatnich trzech uruchomionych z końcem kwietnia, jak przyznaje sam LOT, najlepiej sprzedaje się Bruksela. Przewoźnik liczy także na duże zainteresowanie Oslo i Bergen nie tylko ze strony Polaków, ale i np. Norwegów odwiedzających nasz kraj.
Narodowy przewoźnik zachęca atrakcyjnymi cenami biletów, w najtańszej taryfie znajdziecie obecnie (początek maja) bilety za mniej niż 400 zł za podróż w obie strony, ale musi się mierzyć z silną konkurencją zarówno przewoźników niskokosztowych jak i tradycyjnych.
Obecnie z Gdańska Wizz Air oferuje loty do Norwegii nie tylko do Bergen i Oslo, ale także do Alesud, Haugesund, Stavanger, Tromso i Trondheim. Norwegian obsługuje trasę do Bergen i Oslo, Ryanair lata zaś z Gdańska do Oslo. Na wielu z tych tras znajdziemy jeszcze niższe ceny biletów. Oprócz tego do Oslo lata także SAS, a inne kierunki północne obłsuguje także Finnair.
Podczas konferencji prasowej związane z otwarciem nowych tras LOT prezes gdańskiego lotniska dziękował za otwarcie nowych połączeń, ale też nie spodziewa się, żeby narodowy przewoźnik w najbliższym czasie otwierał kolejne.
– To jest początek rynku, więc nie chodzi o to, żeby jak ośmiorniczka chwytać się, jeszcze większej siatki połączeń, ale spokojnie zbudować i sprawdzić to co jest. Rynek skandynawski jest bardzo konkurencyjny. My dzisiaj do Oslo mamy Norwegian, mamy low-costy, mamy SAS i teraz jeszcze wchodzi LOT. To jest naprawdę duża konkurencja – zaznaczył Kloskowski. Zaznacza także, że ceny jakie zaproponował LOT są „z innej planety” więc będzie się toczyła ostra walka o pasażera – mówił Tomasz Kloskowski, prezes portu lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.
– My mamy bardzo mocną siatkę połączeń, najmocniejszą w Polsce, ze względu na naszą lokalizację na północy. W związku z tym to jest pewna szansa dla LOT, bo skoro inni przewoźnicy widzą ten rynek i korzystają, to dlaczego LOT nie ma spróbować? – pyta Kloskowski. – Wiemy, że już są pasażerowie, którzy z Oslo lecą przez Gdańsk do Krakowa. W związku z tym popatrzmy, jak pasażerowie funkcjonują, popatrzmy, jak dane połączenia funkcjonują, a później korygujmy siatkę połączeń. Ja bym na razie [na miejscu LOT – red.] nie nastawiał na nowe – dodaje.